Miałam dodać coś w piątek jak wróciłam, ale że było już późno i nie włączyłam kompa to nie dodałam ;D Jeszcze kurwa ten walnięty internet mi nie chce działać ;/ Cały czas zamula i wgl... LOL
Więc w piątek był zajebisty. Miało być ognisko z Martą całą ekipą i jeszcze tam kimś ale że tym debilom nie chciało się przyjść czy pomagać to nie było. Ale i tak z Martą się spotkałyśmy i z Moniką i było super xD Na początku poszłyśmy na ambonę i bardzo długo rozmawiałyśmy. Kocham takie momenty. Jak dla mnie mogły by one się nigdy nie kończyć ;P Szkoda tylko że Monika tak mało mówiła o sobie i wgl ale ... Marta dzwoniła to koleżanki a ja z Monią tak się śmiałyśmy że ta dziewczyna sobie nie wiadomo co o nas pomyśli hahhaha Po jakimś czasie Monika musiała już iść do domu a że mi i Marcie się nie chciało wracać to poszłyśmy sobie jeszcze na Bobrowniki xD Gdy byłyśmy przed sklepem my patrzymy a tam ludzie którzy mieli być na ognisku. A mu "spoko" "fajnie" Żal mi ich, jak mi się nie chce gdzieś iść to siedzę w domu a nie chodzę z kimś innym. Po wyjściu ze sklepu i kupieniu paru słodyczy miałyśmy zamiar iść na scenę ale że była zajęta to poszłyśmy na ławkę koło orlika ;D Było zajebiście. Cały czas z Martą rozmawiałyśmy, lubię takie szczere rozmowy. Wtedy jeszcze bardziej zbliżam się do tej osoby i bardziej zaczynam jej ufać i wgl. Po jakimś czasie trzeba było się zbierać i iść do domu (niestety). Pamiętam jak ustałyśmy przed podstawówką i stałyśmy nic nie mówiąc, słuchając piosenki i patrząc w dal na zajebisty widok. Uwielbiam taki stan... Już wiele razy było tak z Martą że siedziałyśmy w ciszy tylko słuchałyśmy muzyki i patrzyłyśmy się w dal. To jest zajebiste uczucie kiedy siedzisz z kimś w ciszy, słychać tylko Muzykę i nie krępuje cię ta cisza i nie martwisz się co masz powiedzieć żeby zagłuszyć to wszystko. Czytałam że jeśli się tak siedzi z kimś w ciszy i ona nie przeszkadza to ta osoba jest prawdziwym przyjacielem xD
Potem Marta mnie kawałek odprowadziła i dalej szłam z mamą i cały czas do mnie coś gadała a ja miałam słuchawkę w uchu bo nie bardzo mnie ciekawiło to co ona tam mówi. Jak byłam już w domu to oglądałam kawałek jakiegoś filmu na TV ale mnie tak zamuliło że poszłam się umyć i spać bo nie miałam już na nic siły ;]
Mama mi powiedziała jak szłyśmy że babcia się coś tam pytała gdzie ja poszłam i Partyk a mama powiedziała że ja na ognisko a Patryk do kolegi. A babcia na to że by mnie nie puściła a ja się tak wkurwiłam jak to usłyszałam że myślałam że jebnę na tej drodze. Kamilkę to babcia wszędzie puści a jak ja mam gdzieś iść to wielkie problemy. Wydaję mi się że zdaniem babci to najlepiej by było jak to ja bym zostawała w domu i pomagała sprzątać mamie i jeszcze jej a Kamilką niech sobie idzie gdzie chce. No po prostu mam zajebistą babcie.. A czy ona wgl coś wie o tej Kamili jak ona ujdzie do koleżanek co one tam robią? Kamila sama mi powiedziała że na sylwestrze piły coś tam a oczywiście babcia nic nie wie bo przecież Kamilka to wzorowa wnuczka, ta... A co odpierdalają na ogniskach... ja już w to nie wnikam.
Wczoraj spotkanie z Martą na ambonie, jak zawsze. Nowa miejscówka, trzeba będzie w następny weekend iść w kolejne zajebiste miejsce, niedaleko mojego starego domu. ;) Niedawno odkryte przez Martę i mnie jak byłyśmy na sesji ;D
Dobra kończe te nudy. Mam tylko nadzieję że ktoś to czyta.
PS. MARTA JAK JA CIĘ KOCHAM ;******** I DZIĘKUJE ZA PIĄTEK ;D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz