sobota, 6 lipca 2013

niczego nie żałuj!!!!

No więc także ten..... do sql się nie dostałam ale dobra..... przecież dam radę c'nie? hehehe dziś wchodzę na fb a tam już grupa z nową klasą xD Mam nadzieję że będą zajebiści, chociaż tak troszkę jak poprzednia klasa xD Podobno już w poniedziałek spotkanie ma być także luzik ;) mam nadzieję że się na nim pojawię ale jeśli zebranie w sql obowiązkowe to na pewno, gorzej jeśli potem autobusu nie będzie czy coś.... chujowo troszkę ale się zgada czy by nie mogło być przed zebraniem czy coś takiego.... No a poza tym to spoko luzik ;) Wakacje się zaczęły więc zajebiście
w piątek od razu melo zajebiste + namioty. było dobrze nie powiem że nie, tylko że straaaaaasznie zimno ;c no oczywiście się najebałam o 8 do domu xD poszłam spad bo 18 brata była a trzeba było jakoś wyglądać.... na 18 też nieźle się najebałam. aż nie wiedziałam co robię dokładnie xD Beka ze mnie w chuj.... ale ja tam mam to gdzieś... ważne że mi się podobało, nie? no może pare rzeczy bym usunęła ale to szczegół..... 
już niedługo czekają mnie jeszcze 2 wesela xD Kurwa co się dzieje z tymi ludźmi!? hahahahhahahhahaha nie jest źle że są ale brak kasy itd... przydałoby się na wakacje coś gdzieś zarobić i już wiem chyba co i jak xD damy radę, zawsze dajemy 
a i oczywiście muszę się pochwalić iż mam kociaczka ;* wabi się Edzio i jest zajebiście w chuj słodki *.* już go pokochała, tak naprawdę to od razu jak go zobaczyłam hhahhahahhaha 
a co do wakacji to żadnych planów brak..... no chyba do Julii bo już dziś gadali także trzeba jechać xD chciałabym do ojca ale nie wiem czy wypali, no a poza tym do do Oliv i reszta w domu. ale jak z przyjaciółmi to będzie meeeega xD
no to krótko i na temat i koniec hahahhahahha a i chciałabym wszystkim Wam życzyć zajebistych wakacji, abyście spędzili je w miłym towarzystwie, poznali nowych ludzi, nowe miejsca, pić tak żeby wiedzieć co się robi (wiem co mówię), i niczego nie żałować. no to tyle ode mnie ;) 



no a tak poza tym to pomalowałam włosy i wyszły mi bardzo ciemne fioletowe. mi się podobają xD a co do koloru to tak naprawdę pewna nie jestem bo każdy mówi coś innego ale większość że fiolet także..... jest zajebiście xD i jak na razie to każdemu się podoba to chyba dobrze c'nie? hahahhahahahahahahhahahaha

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Too much...? maybe.... i don't know...........

Może już za dużo chcę? Ale czy polski i Baczyński to tak dużo?! Dla mnie najwidoczniej za dużo..... A co jeśli nie podołam, a co jeśli sobie nie poradzę?!
Boję się...
Ale czego?  Że się nie dostanę, że zawiodę wszystkich dookoła, samą siebie najbardziej czy skutków własnej głupoty?! Już chyba sama nie wiem.....
Mogłam się uczyć, tak? Ale przecież uczyłam, Teraz też uczę..... Głąby zaliczają a ja nie... nie to że jestem mądra bo to nie prawda.... Ale dlaczego oni nic się nie uczą nie przejmują się mają to tak naprawdę w dupie i zaliczają. Mają proste pytania lub wybełkoczą coś a ja się naprodukuję i dupa.. Jedno wielkie NIC!!!! Może już mi za bardzo zależy?! Może powinnam to olać i się aż tak nie starać?! Ale to źle że chcę, że się staram, że się uczę?!
A może po prostu jestem wkurwiona (nie, to to na pewno)  A może po prostu już mi odpierdala (ale przecież to cały czas) A może mam depresję (.........) A może.... może..... już sama nie wiem co......
Wiem że muszę sobie poradzić, kosztem wszystkiego. Kosztem samej siebie. Muszę podołać z tym sama, chodź mam wsparcie ogromne ze strony przyjaciół, mamy.....  Ale tak naprawdę jeśli ja nie dam rady to nikt inny już na pewno....






wtorek, 4 czerwca 2013

Fuck eberyone, be yourself hehehhehe

No więc daaaaawno tu nie pisałam xD Przydałaby się jakaś dłuższa notka ale coś czuję że mi nie wyjdzie. Marta mnie namówiła żebym coś napisała to trzeba coś skleić c'nie? hahha
No więc dziś był zajebisty dzień spędzony zajebiście. Podanie do sql już dałam więc git, wybieram się do LO na profil biol-chem xD mam nadzieję że się dostanę ;) potem coś może z fizjoterapii się ogarnie haha aktualnie w sql to wielki czas poprawiania ocen xD ja również w tym uczestniczę, tak trzeba było się uczyć od początku a nie teraz się martwić o oceny no ale ja to ja ;* no i ten no.... tak już o sql to chyba wszystko xD bo co tu pisać na taki nudny temat hahahha
Na a tak w życiu ogólnie to nie jest źle xD  ojciec jak zwykle w Niemczech, ale dobrze ;) niedawno pojechał ale przed byliśmy na weselu, nie  można narzekać ale o czym opowiadać też nie ma.... w lipcu kolejne i mam nadzieję że bardziej się pobawię no i na tym weselu stwierdziłam że tak naprawdę większość ludzi z mojej rodzinki ma mnie w dupie ale to dobrze bo ja ich też ♥ a dlaczego? bo jest tylko Kamilka hahah nie jestem zazdrosna, co to to nie !! przynajmniej nie truje mi nikt dupy nie sory.... właśnie truje i mówią mi moje wady itp. ale spoooko. tak bo oni najwięcej o mnie wiedzą, kochana rodzinka. a tak wg to po co mi oni wszyscy jak ja mam takich zajebistych przyjaciół, tak ? a wracają do ojca to nic się nie zmieniło ale jak to moja mama tłumaczy "może i pije, ale dzięki niemu masz wszystko! jakby nie on nic byś nie miała" no to ten, no... Brat niedawno sb samochód kupił ale nie ma pawka, no ale mama zła nie była. z czasem to się zmieniło...... teraz go nie ma bo z ojcem pojechał, przynajmniej spokój  xD no a kolejny brat? co chwila kłótnie ze swoją dziewczyną i wg...... miłość taka że aż się rzygać chce hahahahahha + ma zagrożenia ale moja mama na niego nie krzyczy nie to co na mnie z tym że ja to mam jakieś 2 a nie tak jak ona zagrożenie za zagrożeniem...... no to na tyle o rodzince xDDDDDD
hmmm a co o mnie ? no to tak w końcu niedawno dostałam martensy, uwierzycie !??!?! są zajebiste takie jakie chciałam czerwone *__* no a tak poza tym to poznałam zajebistych chłopaków 2 Kamilów xD hahahahha coś ostatnio często się spotyka z tym imieniem xD no więc codziennie jakieś sms xD NIE ZAKOCHAŁAM SIĘ!!!!!!!!!! hahahhahahahhahahahhahahahha och ta miłość internetowa hahhahahahahahhahahahah beka z ludzi normalnie xD no a tak to jest dobrze ;) już niedługo wakacje w końcu kurwa !!!!! hahahhahahha 13 mamy wieczorek, coś czuję że będzie beka ze wszystkiego. wcale się nie zdziwię jak przypał załapiemy no ale to my xD Już było uzgadniane co i jak ale coś czuję że i tak nic  tego nie wyjdzie ; / okaże się w czwartek ;D
no to by było na tyle z mojego życia, mogłabym coś więcej ale jakoś nie mam weny xD ale wystarczy bo was zanudzę xD HAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHA






niedziela, 24 marca 2013

Żyjąc cudzym życiem w końcu zabijesz własne....


a co jeśli ja już taka jestem? a co jeśli już mi nic nie może pomóc? Wiem że miałam tego nie robić ale jak?!? no jak?!?!?!?!?!?! Każdy jest mądry wie co powiedzieć ale nikt nie umie się postawić na moim miejscu... Nie mam jakiś tam wielkich problemów(chyba). Może ja po protu nie odróżniam co jest dużym problemem a co mniejszym... Nie wiem... Jestem inna, inna niż cała reszta tego świata... Niby każdy jest inny, bo to prawda, każdy jest wyjątkowy na swój sposób, ale.... Ja?!?! Kim niby ja jestem?!?! Przyjaciele mi pomagają i to bardzo, bo to nie jest tak że ich nie potrzebuję. Każdy ich potrzebuje. Są pomiędzy nami te złe i dobre chwile. Ale co jeśli to są tak jakby moje łzy?!?! Jeśli tak to przecież to jest nie kontrolowane.. Już długo się powstrzymywałam, może za długo?? A co jeśli dłużej nie wytrzymam?!?! Będę miała przejebane, wiem.... Sama nawet jestem pojebana....  Powinnam poradzić sobie z tym wszystkim jakoś. Wiem że to nie jest rozwiązanie ale.. To przecież w jakiś tam sposób mi pomaga. To że wygadam się przyjaciółce też pomaga i to w chuj. Ostatnio robię to często(chyba)... Staram się jak mogę ale jeśli to zrobię, proszę nie wiń mnie za to pomimo że to moja wina. Nie krzycz na mnie, nie płacz bo nie chcę widzieć że to przezemnie lecą te łzy. Przepraszam za to ale..... Pomagasz mi jak możesz, starasz się a ja co?! A ja kurwa nawet takiej obietnicy nie mogę dotrzymać(NA RAZIE DOTRZYMUJE). PRZEPRASZAM!!!!!!!!!
Wczorajszy dzień przeszedł do historii.... Za dużo powiedziałam, o wiele za dużo. Trzeba było zamknąć tą morde i siedzieć cicho. Momentami nawet i powiedziałam za mało i dziś są tego skutki.... Jakie?!?!? Matka się wydziera na wszystkie strony, ja siedzę w pokoju i nie nie reaguje(na razie). Wczoraj chyba troszkę przesadzałam. Z czym!? Ze wszystkim!!
Teraz kurwa siedzę przed tym jebanym oknem słucham metalu i nie mam sił. Wczoraj dowiedziałam się że jebane buty które chce kosztują 500 zł, ja pierdole... Kurwa wiedziałam że ich nie dostanę, WIEDZIAŁAM NO...... Kurwa ona mi pierdoli że dla niej te 5 stów to nic, ale jak przyjdzie co do czego to wychodzi że to nic. Trzymajcie mnie no bo jebnę. Jak by miała kosztować jakaś naprawa do motoru brata to od razu by wynalazła i mu dała ale jak dla mnie?!?! Przecież to za drogie! Ile Ty w tym pochodzisz?! Nie ma kasy na takie rzeczy?! Pojebało cię, i tak dużo dostałaś?! Co Ty od nas jeszcze wymagasz?! Może tylko tego co mi potrzebne, co uważam że raz na jakiś czas powinnam dostać coś droższego o czym marzyłam, z czego bym się ucieszyła bardziej niż kurwa z niejednego marzenia. Cały czas się pytasz czy jestem szczęśliwa, mówię że tak. A co mam powiedzieć że nie bo mi nie kupisz tego czy tamtego?!?! Przecież szczęście nie polega tylko na dobrach materialnych, tak!?!?! Ale kurwa jak wiem że byś mogła jak byś się postarała(to nie jest tak że ja się nie staram) to może jakoś byś mi pomogła dążyć do spełnienia tego jednego jebanego marzenia. Zabraniasz mi wielu rzeczy bo jesteś moją matką i się martwisz o mnie, rozumiem ale..... Przecież ja po prostu taka jestem, słucham metalu wolę czarny niż różowy, spodnie niż spódniczkę, słuchać metalu/roku niż popu, disco polo. Urodziłaś mnie taką więc miej i szacunek do tego co mi się podoba a nie mnie próbujesz odciągną od tego. Pytałam się ci co zrobisz jak zmienię styl ubioru i wg powiedziałaś że nic a prędzej!??! Co mówiłaś, no proszę?!? Powiedziałaś żebym tylko nie malowała i ubierała się na czarno, dlaczego?!!??! Bo tego nie szanujesz? Bo ci się to nie podoba?! Czy ja ci mówię co Ty masz robić!?!? NIE!!! Może i ty to jeszcze nic!? Co będzie jak ojciec zobaczy co ja chcę, jak bym chciała się zmienić. Jakiej muzyki zaczęłam słuchać?! Powiesz że mnie pojebało! Dlaczego tak mówię/piszę?!? Bo cię znam i wiem co było prędzej jak chciałam głupi kolczyk.... a gdzie kurwa w uchu kolejną dziurkę. Co powiedziałeś jak słuchałam dubstepu?! Jestem inna niż WY, a dlaczego!? Ponieważ słucham muzyki jakiej słucham, ubieram się jak ubieram, marzę o tym o czym marzę. Dlatego jestem inna. Za całe moje życie, za moją inność mam z lekka przejebane bo WY nie umiecie tego uszanować. Przepraszam za to kim jestem ale nie będę udawać kogoś innego i zmieniać się bo Wam to się nie podoba. Szczerze to mam w dupie opinię innych ale jak rodzina mi mówi coś takiego, to.... Nie mówiłam i nie pisałam o tym wszystkim co tu powstało nikomu. Czas powiedzieć prawdę o mnie, mojej rodzinie i o tym jak jest. Już dość ukrywania się. Czas na mnie, na mnie jaka tak naprawdę jestem. Może i metalówa, może i pojebana dziewczyna, może i lubię śmiać się na przerwach, chociaż Marta mówi że to dziecinne..... Ja tego nie rozumiem....
No więc jakaś dziwna wena mnie opętała i musiałam coś napisać, tak więc powstało to coś.  Nie musi ci się podobać, nie musisz komentować, nawet nie musisz tego czytać, po prostu musiałam gdzieś się wyżyć..... Dziękuję za uwagę ;D





niedziela, 3 lutego 2013

"Po prostu zamkinij oczy i rozkoszuj się tym Roller Coaster'em jakim jest życie."

Co by tu napisać? Niby mam dużo do pisania ale nie wiem od czego mogłabym zacząć, jak ubrać to wszystko w zdania......
Wczoraj dzień zajebiście spędzony. Byłam w teatrze ze sql, było super. Śmiałam się bardzo aż się popłakałam. Tego właśnie ostatnio było mi trzeba. Oderwałam się troszkę od codzienności, tego co się ostatnio wydarzyło. Jakoś na początku nie chciał mi się o tym gadać nawet z Martą i Moniką ale kiedyś trzeba było..... Więc też byłam po sql u Marty ;D Na początku oczywiście do Kaliny po bro, Alek z nami poszedł było zajebiście. Naśmiałam się jak nigdy, i DZIĘKUJĘ ZA TO MARCIE I ALKOWI. Potem gadanie z Martą, rozkminanie całego naszego życia co się dzieje na tym świecie. Dzielenie się co nam się wydarzyło, kocham takie rozmowy ♥ Ale niestety cały czas miała widok mojej mamy.......
Nie chce mi się o tym pisać tu, po prostu najlepiej o tym zapomnieć.... Nie pisałam też o kłótni co mój brat zaczął. Masakra jakaś, kurwa najebał się i chciał pokazać przed chłopakami co to nie on. No ale coś mu nie wyszło. Mama się mega wkurwiła, ja i P. tak samo. Chciałam mu wypierdolić za to co zrobił, no ale przecież to Marcinek..... Chuj a nie, cały czas mu wszystko wybaczają, zapominają o wszystkim i jest wszystko ok. Ale ja nie wnikam w tok myślenia mojej matki..... Chodź ostatnio zmieniło się moje nastawienie do Niej. Bo kurwa to co mi powiedział to mi się jej żal zrobiło. Zawsze wiedziałam co się działo jak mama była młoda, jak my byliśmy małymi dziećmi co nic o życiu nie wiedzą ale to co usłyszałam ostatnio jak się mój ojciec zachowywał to już mam dość tego wszystkiego. Zmieniło się moje nastawienie do niego, nie wiem ale jakoś tak teraz chyba inaczej będzie ja przyjedzie. A właśnie co do jego przyjazdu to....
Kurwa pamiętam jak zawsze się cieszyłam kiedy ojciec zjedzie. Kiedy go powitam, przytulę i takie tam ale od jakiegoś czasu jest inaczej. Jak wiem że ma przyjechać to wolę żeby mnie w domu nie było, mam w dupie pen cały jego przyjazd. Bo z czego tu się cieszyć?o(no w pewnym sensie też się cieszę ale tak w skali od 1 do 10 to będzie jakieś...4? )No wiem ojciec zjeżdża ipt.  Kocham go bo to tata ale czasem mam go dość. Nie chce już widzieć jego tej pijanej mordy, nie chcę patrzeć jak mama cierpi, jak się kłócą  jak ja sama wylewam przez niego łzy. Nie chcę tego wszystkiego.
No i się tak jeszcze zastanawiam co mam napisać......
Co sobotę mamy prawie jakieś melo, uwielbiam tooo. Dziś niestety nie wyszło bo padał śnieg z deszczem ale przecież są kolejne weekend'y.
Uświadomiłam sobie że jeszcze bardziej nienawidzę tego jebanego Disco Polo i jak kocham Slipknot'a, i wg metal, rock. Dziś miała jakieś piosenki pościągać ale niestety internet mi na to nie pozwala ;cc
Mariusz mi się dziś pytał czy ja bloga prowadzę bo dałam mu jakiś link do bloga pewnej dziewczyny... A ja od razu że  nie itp. lolo. Kurwa co by to było jakby ktoś nieproszony dostał się tu...
W szkole nie za ciekawie. Nie wiem jak to będzie na koniec roku. Chcę się postarać bo wiem że muszę mieć dobre oceny. Co do szkoły dalszej to myślałam coś o hotelarstwie, ale nie wiem.... Może na jakiś profil się wybiorę do liceum....nie wiem, nie wiem nic....... Co do ocen to nie jest źle ale to pierwszy tydzień to tam.... Mama cały czas krzyczy żebym się wzięła  że z takimi ocenami co miała na półrocze to daleko nie dojdę i takie podobne teksty.....
No to chyba koniec.... Nie wiem co pisać więc.... a poza tym i tak już dość napisałam....








poniedziałek, 21 stycznia 2013

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał: ''Walcz, Kochaj, Cierp''.

I kolejny dzień ferii mija i kolejna kłótnia z mamą.... Ale jak zawsze ;c Już mi się nie chce, nic kompletnie ;c Chociaż tym razem muszę przyznać że miała rację... niestety.
No więc jak zawsze pokłóciłam się z nią o to że nic nie jem...  Weszła do mnie do pokoju i powiedziała że zrobiła naleśniki a ja że nie jestem głodna, a ona z pytaniem czy wg coś dziś jadłam (bo było już po 18) zaczęłam się śmiać... i się zaczęło... krzyczała i wg, więc poszłam coś zjeść  i ona potem jeszcze żebym sobie herbatę zrobiła a ja że piłam już dziś 2 a mama stwierdziła że tak chciałam zaspokoić głód a ja że nie. No i tak cały czas..... Niedługo to będzie częścią mojego życia: kłótnie z mamą ciągle o to samo....
Jeszcze potem do mnie z pytaniem "Czy ja mało mam zmartwień? Miło?!" Głupio się poczułam jak to powiedziała. Ale ja już czasem tego nie kontroluję, jak się zaczytam to już chuj, cały dzień do dupy....  +mama z Marcinem zaczęli mnie straszyć tym że zabiorą mi lapka że nie będę miała netu i takie tam a ja bym się chyba załamała bo coś czuję że już troszkę się uzależniłam.....To znaczy, jakie czasem mam co robić i wg to mogę cały dzień nie wchodzić na jakieś strony, więc nie jest źle....
Tak sobie myślę, może i Tina miała rację, nie z tym że jestem anorektyczką ale że się nią staje... powoli. No bo jak czasem nie jem nic cały dzień to normalka ale jak tak nie jem przez jakiś dłuższy okres...? Trzeba w końcu się nad tym wszystkim zastanowić.... Nie chciałabym żeby oś się stało i mamie więcej kłopotów robić. Każdy twierdzi że głodzenie się nie jest sposobem na odchudzanie się. Tylko że ja nie zagładzam się i jak na razie nie odchudzam się.  Nie wiem co już mam sama o tym myśleć..... Bardzoooo dużo mi brakuje do anorektyczki pod względem wyglądu i wg ale..... Nie wiem..... Każdy mnie czymś straszy, że jak nie będę jadła to to... to tamto i tak cały czas.... Chyba już troszkę panikuję i chodź sama nie wiem czym. Przecież to tylko moja wola i wiem co robię, wiem że niejedzenia nie jest dobre, że może się to skończyć niedobrze. Tak wiem to wszystko ale... Teraz we ferie cały czas laptop, opowiadania, muzyka pisanie z kimś i wg. Potem szkoła, zamierzam się dobrze uczyć.... Prędzej też wiem jak to było, cały czas zjadłam tylko troszkę obiadu w sql czasem nic i tak do następnego dnia... Nie wiem, mam nadzieję że to wszystko się naprawi.
Pamiętam jak mi wszyscy mówią i sama też wiem jak kiedyś to lubiłam jeść. Jadła dużo, bardzo dużo, może za dużo i mam teraz zapas hahahahahahah lolo Były jakieś święta czy nawet nie to ja co chwilę coś wpierdalałam..... Teraz szczerze w święta to nie mam co jeść bo nie jem mięsa a u nas to wszystko tylko mięso, mięso i nic więcej..... Wiem że mama się stara żebym jadła kupuje jakieś rzeczy i wg, ale mnie jakoś nie ciągnie do tego. A że kupiła nutelle i nie chce jej jeść to chyba naprawdę coś nie tak że mną hahahhaha.
Kurwa dobra kończę te głupoty.... Musiałam się gdzieś wypisać bo już mam wszystkiego dość....  No więc  pozdrawiam tych co to czytają i życzę miłych i udanych ferii tym co mają i co mieć będą xD

 Macie mój ulubiony zespół (jak narazie i coś czuję że już na zawsze bo już długo go słucham a poza tym nie mam zamiaru przestać) xD
.

czwartek, 3 stycznia 2013

Człowiek nie jest stworzony do klęski, człowieka można zniszczyć ale nie pokonać


No więc co by tu napisać. Sam już nie wiem jak to jest. No bo i jest dobrze, bo z przyjaciółkami mi się układa i wg, Sylwester był zajebisty.
Na sylwestra oczywiście była zajebista najebka. Ale to dobrze bo miałam ochotę na jakiś pożądany melanż, A coś czuję że teraz za prędko to nie będzie. W weekend siedzę w domu i nic nie robię, ogłaszam dzień lenia! hahahhahahhaha A poza tym i tak brak funduszy na wszystko.....
Ojciec w końcu w niedziele do Niemiec, nawet nie wiecie jak się ciesze. To mój ojciec i kocham go i takie tam ale... O wiele bardziej wolę jak go nie ma to nie muszę patrzeć na  jego mordę i jego całego, który prawie codziennie jest najebany.... Ale zawsze spoczko... Mama zawsze powtarza że i tak dobrze że się nie awanturuje i że np. nie bije, przecież ja dobrze wiem ale już mam dość tego wszystkiego...

W szkole jest zjebanie bo mam koszmarne oceny na półrocze. Dokładnie wiem że to tylko ja jestem temu winna bo kto by inny, wiem że nie chciało mi się uczyć chodź powinnam bo to w końcu 3 klasa, a przecież potem będzie trzeba pójść do jakieś szkoły dobrej. Dobrze że już wybrałam chociaż że idę do liceum. Nie wiem czy dam sb radę ale "trzeba wieżyć bo wiara czyni cuda". No a poza tym i tak jakbym poszła do technikum to i tak trzeba się uczyć a do zawodówki to już bym nie poszła bo taki jakby wstyd...  Ale i też sama nie chcę. Boję się tego roku, jak to będzie na koniec z moimi ocenami no i jak mi pójdzie ten test. Strasznie się boję. Teraz mam niby wyjebane ale potem będzie płacz i lament.... Niejedna osoba powie pewnie czytając to "weź się do roboty dziewczyno a nie narzekasz" . O tym wiem też dokładnie że muszę się wziąć do pracy, uczyć się, dostawać dobre oceny, i dużo się starać. Jak nie dla sb to i dla mamy, bo wiem jak ona się stara żebym miała jak najlepiej  Jak się starała żebym miała swój pokój i wszystko co tylko może w stanie mi zapewnić ale czasem i ona tez mnie doprowadza do szału.....
Ostatnio ciągle mama się na mnie drze. Oczywiście cały czas ten sam temat. "TY  NIC NIE JESZ" krzyczy i krzyczy..... wczoraj jadłam normalnie to nie nie wysłucha mnie i nie poczeka aż jej wszystko powiem tylko już swoje mówi. Przecież ja nie zjem tyle co ona czy moi bracia..... Ale ona i tak nie może tego zrozumieć  Wiem że teraz jem o wiele mniej niż wcześniej, widzę sama po sb jak też schudłam od tego wszystkiego, ale to dla mnie dobrze bo przecież kiedyś trzeba się postarać żeby być szczupłym i wyglądać jakoś a nie ciągle tylko przy tuszy ... I muszę pokazać wszystkim tym którzy we mnie nie wierzą że dam radę,a przede wszystkim mojej cioci która powiedziała że nie wyobraża sobie mnie szczupłej, ale ja jej pokaże i jeszcze będę chudsza od tej jej córusi kochanej... Chodź już dużo mi nie brakuje bo tylko 3 kg żeby być taka jak ona no z tym że ona jest ode mnie o głowę wyższa ;c Więc różnice widać po wyglądzie....
Niestety muszę też napisać że chyba już nie będę wegetarianką, nie ma nawet roku jak nią zostałam ale rezygnuję z tego nie dlatego że ja chcę a z powodu tak jakby rodziny. Wiem że powinnam się sprzeciwiać i to moja własna wola co ja jem i wg. ale moja mam już nie daje rady. Często się martwi sądzi że nie jem, a poza tym jak to ona mówi że musi gotować 3 obiady czy ileś żebym to ja coś zjadła..... Wkurwia mnie to jak nie wiem co i oczywiście to nie będzie tak że będę jadła jak wcześniej niby te mięso i wg. Będę nadal je ograniczać, nie wpierdalać ile popadnie jak mój tata, po prosu nie będę nazywała się wegetarianką i jadła raz na jakiś czas.....  Już wcześniej miałam tak zrobić ale szczerze to ja już się przyzwyczaiłam do tego że nie jem mięsa i wg ale...... Nawet Marta mi mówiła żebym chodź raz na jakiś czas jadła.........  A tak wg to nawet się troszkę boję wrócić do "normalnego jedzenia" dlaczego? A żebym ja to wiedziała. Ale jeszcze się zobaczy jak to wszystko się potoczy.
Dobra przyznaję że gadam bez sensu..... Ale gdzieś trzeba to napisać i tak pewnie nikt tego nie przeczyta..... Ale mam chodź gdzie napisać co czuję.... Jeśli ktoś to przeczyta to gratulacje że wytrzymał do końca ;D No to chyba na tyle by było, pewnie o czymś zapomniałam ale dobra bo zanudzam.........