Wczoraj dzień zajebiście spędzony. Byłam w teatrze ze sql, było super. Śmiałam się bardzo aż się popłakałam. Tego właśnie ostatnio było mi trzeba. Oderwałam się troszkę od codzienności, tego co się ostatnio wydarzyło. Jakoś na początku nie chciał mi się o tym gadać nawet z Martą i Moniką ale kiedyś trzeba było..... Więc też byłam po sql u Marty ;D Na początku oczywiście do Kaliny po bro, Alek z nami poszedł było zajebiście. Naśmiałam się jak nigdy, i DZIĘKUJĘ ZA TO MARCIE I ALKOWI. Potem gadanie z Martą, rozkminanie całego naszego życia co się dzieje na tym świecie. Dzielenie się co nam się wydarzyło, kocham takie rozmowy ♥ Ale niestety cały czas miała widok mojej mamy.......
Nie chce mi się o tym pisać tu, po prostu najlepiej o tym zapomnieć.... Nie pisałam też o kłótni co mój brat zaczął. Masakra jakaś, kurwa najebał się i chciał pokazać przed chłopakami co to nie on. No ale coś mu nie wyszło. Mama się mega wkurwiła, ja i P. tak samo. Chciałam mu wypierdolić za to co zrobił, no ale przecież to Marcinek..... Chuj a nie, cały czas mu wszystko wybaczają, zapominają o wszystkim i jest wszystko ok. Ale ja nie wnikam w tok myślenia mojej matki..... Chodź ostatnio zmieniło się moje nastawienie do Niej. Bo kurwa to co mi powiedział to mi się jej żal zrobiło. Zawsze wiedziałam co się działo jak mama była młoda, jak my byliśmy małymi dziećmi co nic o życiu nie wiedzą ale to co usłyszałam ostatnio jak się mój ojciec zachowywał to już mam dość tego wszystkiego. Zmieniło się moje nastawienie do niego, nie wiem ale jakoś tak teraz chyba inaczej będzie ja przyjedzie. A właśnie co do jego przyjazdu to....
Kurwa pamiętam jak zawsze się cieszyłam kiedy ojciec zjedzie. Kiedy go powitam, przytulę i takie tam ale od jakiegoś czasu jest inaczej. Jak wiem że ma przyjechać to wolę żeby mnie w domu nie było, mam w dupie pen cały jego przyjazd. Bo z czego tu się cieszyć?o(no w pewnym sensie też się cieszę ale tak w skali od 1 do 10 to będzie jakieś...4? )No wiem ojciec zjeżdża ipt. Kocham go bo to tata ale czasem mam go dość. Nie chce już widzieć jego tej pijanej mordy, nie chcę patrzeć jak mama cierpi, jak się kłócą jak ja sama wylewam przez niego łzy. Nie chcę tego wszystkiego.
No i się tak jeszcze zastanawiam co mam napisać......
Co sobotę mamy prawie jakieś melo, uwielbiam tooo. Dziś niestety nie wyszło bo padał śnieg z deszczem ale przecież są kolejne weekend'y.
Uświadomiłam sobie że jeszcze bardziej nienawidzę tego jebanego Disco Polo i jak kocham Slipknot'a, i wg metal, rock. Dziś miała jakieś piosenki pościągać ale niestety internet mi na to nie pozwala ;cc
Mariusz mi się dziś pytał czy ja bloga prowadzę bo dałam mu jakiś link do bloga pewnej dziewczyny... A ja od razu że nie itp. lolo. Kurwa co by to było jakby ktoś nieproszony dostał się tu...
W szkole nie za ciekawie. Nie wiem jak to będzie na koniec roku. Chcę się postarać bo wiem że muszę mieć dobre oceny. Co do szkoły dalszej to myślałam coś o hotelarstwie, ale nie wiem.... Może na jakiś profil się wybiorę do liceum....nie wiem, nie wiem nic....... Co do ocen to nie jest źle ale to pierwszy tydzień to tam.... Mama cały czas krzyczy żebym się wzięła że z takimi ocenami co miała na półrocze to daleko nie dojdę i takie podobne teksty.....
No to chyba koniec.... Nie wiem co pisać więc.... a poza tym i tak już dość napisałam....






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz