czwartek, 12 lipca 2012

Oj się działo...

Jak narazie wszystko mi się zajebiście układa. Wczorajszy dzień jak dla mnie przechodzi do historii, było zajebiście na tym ognisku...
Wczoraj byłam we Włocławku sama, załatwić z internetem coś tam, na całe szczęście mi się udało. Ale potem już sama nie byłam XD. Napisał do mnie Bartek czy jestem we Włocławku (bo dzień prędzej mu powiedziałam że jadę) i się spotkaliśmy. Na początku już myślałam że nie przyjdzie bo czekałam na niego w parku i go nie było. Wkurzyłam się trochę.... Ale jak byłam w sklepie to do mnie zadzwonił i powiedział że już na mnie czeka, wtedy miałam wytrzeszcze na mordzie i Dżela Wery HAPPY.... Około godziny cały czas rozmawialiśmy i wgl, super było. Ale coś mi się wydaję że u niego coś jest nie tak.... Chciała bym pogadać z Bartkiem i poznać Go ale tak dobrze i może wtedy i ja bym złamała swoje postanowienie i powiedziałabym mu o sobie parę rzeczy...

Wczoraj wieczorem jeszcze ognisko było. Zapowiadało się z początku że będzie tylko Marta, Daria, Alicja, Ja, Łukasz, Pegaz i Szymon ale Marta nie wieżyła i tak że oni przyjdą... Co prawda to prawda bo Łukasz i Pegaz nie przyszli ale za to przyszło dużo osób a jaśniej chłopaków... LOLZ. Nie powiem bo było zajebiście. Na początku zrobiłyśmy sobie ognisko we cztery i miałyśmy chyba 14 piw (zwała). Ja i Alicja się najebałyśmy. Nie wiem jak Alicja ale ja to nawet bardzo... Odwalało mi jak chuj i wgl. Na końcu miałam piwo w butelce i jak szliśmy to Hubert powiedział Darii żeby mi je zabrała a ja nie chciałam tego ale już chyba miałam dość i wylałam je. Byłam z siebie dumna hahahhahahaha. Po drodze się trochę wkurwiłam i chyba nawet łzy mi poleciały ale z jakiego powodu to za bardzo nie wiem. Wiem tylko że jak np, ja się najebie to odczuwam wszystko bardzie. Nawet jeśli mi Bartek nie odpisał to byłam mega wkurwiona i zaczęłam go wyzywać. Na całe nieszczęscie to Marta musiała słuchać moich żalów i wgl całego mojego gadania. Szczerzę to jej współczuje mam tylko nadzieję że nie ma mi tego za złe. Moje wczorajsze najebanie było całkiem inne niż to pierwsze...
W trakcie jak miałyśmy to ognisko to mądra Dżela je rozpaliła tak że od razu wszystkim się zrobiło gorąco i miał juz wtedy fazę i zaczęłam trochę wyzywać tych co koło nas siedzieli i gadali. Nie wie, może oni tez mieli zamiar zrobić sobie tam ognisko? Ale i tak przyszli do nas i pytali się czy nam nie pomóc czasem, a my że ni, dajemy sobie radę i takie tam... Ale i tak nam pomogli i przynieśli drzewo, potem cały czas siedzieli z nimi i było zajebiście. Pamiętam że chłopacy pili piwo kto prędzej wypije-wygrał Hubert. Ktoś otwierał piwo na dole z boku i mu trochę pękło i się wylało sporo i poleciało na parę osób w tym byłam i ja.
Jak siedzieliśmy na belce to przyszli jacyś znowu  chłopacy i mówili że mają jakiś problem z dziewczyna i przyjaciółką, już nie pamiętam dokładnie. A potem jakiś chłopak usiadł koło mnie i coś tam gadał, ale go nie rozumiałam i zaczął kłaść swoją rękę na moje nogi i wgl  fujjjjjjj..... Powiedziałam do niego spierdalaj i się odpierdolił a potem cały czas na niego krzyczałam i wyzywałam. Dokładnie to nawet nie mam pojęcia kto to był i to nie jest tak że byłam najebana( no dobra trochę byłam) tylko dlatego że było ciemno.
Jak wracaliśmy to tez było fajnie ;D Marta cały czas gadała z Lelkiem a ja, Daria i Hubert szliśmy przed nimi. Daria z Hubertem gadali że nie chcą wychodzić z gimnazjum i takie tam różne rzeczy o nowej szkole z kim będą chodzić do klasy bla, bla, bla... Od Gruszki szłam sama i już wtedy byłam prawie trzeźwa ;D FUCK YEAH ale Hubert i Daria i tam mi nie wieżyli... Jak doszłam do Błaszczyków to mama i Marcin juz na mnie czekali. Mama po drodze cały czas pierdoliła że nie mogę chodzić późno do domu że jak po 22 to musi po mnie wychodzić i takie tam. Ja jej mówiłam że się nie boję ciemności i wgl a ona i tak na swoim LOL.
Rano na całą szczęście nie miałam kaca(chyba) bolał mnie brzuch i pic mi się cały czas chce więc....

Wczoraj przed pójściem na ognisko rozmawiałam z mamą o urodzinach i na całe szczęście się zgodziła JUPI, JUPI, JUPI.
+ już niedługo będę miała pokój. co prawda to prawda w surowym stanie ale już będę wiedziała że coś się dzieję ;D
+ mam nadzieję że wszyscy których zaproszę to przyjdą
+ na urodziny dostanę psa FUCK YEAH



piątek, 6 lipca 2012

Takie tam o mnie i .........

Jak ja dawno nic nie pisałam, aż żal po prostu.......... Tyle się u mnie wydażyło że nie wiem od czego by tu zacząć. Ale też i nie mogłam pisać bo mi net nie działa ;( Mama mówiła że ze mną pojedzie ale znając ją to dopiero jak tata przyjedzie, a ja tak długo nie wytrzymam.... Dziś wzięłam modem od Kamili i siedzę przez kompem i już sama nawet nie wiem co ja tak długo robię.... Miałam niby tylko na godzinkę wejść bo niby burza była ale kit ze wszystkim siedzę już chyba z 6 godz? Sama dokładnie nie wiem ...........

No więc tak po pierwsze to w końcu mam kolczyk. Już leci 2 tydzień ;D ;D ;D Jestem mega szczęśliwa..... No może teraz to mi już przeszło ale na początku to miałam mega zaciesz.......... Nie mogę powiedzieć bo trochę się namęczyłam żeby namówić rodziców ale w końcu się udało. Moja mama to już trochę wcześniej była co do tego przekonana ale ojciec to....... A jak to zobaczyli to z tekstem : przecież tego prawie nawet nie widać" a ja " no przecież Wam mówiłam...."  Tak naprawdę to kolczyk miałam z zaskoczenia bo dokładnie to nie wiedziałam  czy będzie czy nie. W piątek pojechaliśmy di Lipna z Patrykiem do lekarza i wgl a potem ja miałam iść z mamą przekuć te ucho ale tacie się już nie chciało więc lipa. Myślałam że już nie będe miała a jak tak to na pewno nie prędko. Ale się okazało że już na następny dzień mam kolczyk. FUCK YEAH Wiem że robię sensację z niewiadomo czego ale ja tam się cieszę....

Po drugie to w końcu wakacje i muszę przyznać że dopiero leci pierwszy tydzień a ja się bawię w najlepsze XD Stwierdziłam że ten rok to u mnie "rok zmian". Dlaczego? Sama tak dokładnie nie wiem, ale..... Po raz pierwszy się upiłam można powiedzieć że się "zauroczyłam" nie wiem jak to dokładnie nazwać ale chyba zauroczyłam to odpowiednie słowo. Bo chyba nie można od razu zakochać się w kimś po 3 czy 4 spotkaniach i to jeszcze za każdym razem z kimś.

Po raz pierwszy spotkałam Bartka na "Powitaniu lata" wtedy się działo, było zajebiście... Oj lekka faza była XD tańczyłam z kimś w kółku ale nie pomyślała bym że potem jednym z nich będę szła za reke.... Bo to było tak że jak mieliśmy już wracać to po drodze prawie każdy z każdym się pokłócił. Moi bracia chcieli się napierdalać, Patryk chciała bić się z Sylwkiem a wszystko przez Patrycję chyba się zaczęło.Sama nie wiem dokładnie bo mnie przy wszystkim nie było.......... NO ale dobra to jak wracaliśmy to zrobiliśmy tak że ja, Marcin, Kaśka, Monika, Bartek, Dorota i Sylwek poszliśmy odprowadzić dziewczyny i Bartka a Kamila, Patryk, Robert, Aneta i Kropek poszli do domu. Po drodze Monika się śmiała ze mnie i Barta że my to niby gołąbeczki (a pierwszy raz się widzieliśmy) i że za rączkę idziemy no to ja że ona zazdrości i złapałam Bartka za ręke on nie miał chyba nic przeciwko bo potem szliśmy tak całą drogę a na koniec dał mi całusa w policzek i wymieniliśmy się numerami..........  Po tygodniu  w Sobotę na zakończenie roku było u nas ognisko i Bartek tez był. Ja z początku myślałam że on podejdzie i powie cześć czy coś takiego a on znowu mnie pocałował w policzek na powitanie a innym dziewczynom to tylko krótkie część powiedział ;D I tak się chyba zaczęła nasza znajomość. Podczas ogniska cały czas się przytulaliśmy i wgl. Około 19 ja poszłam do Marty na ambonę a po jakieś godzinie zadzwonił do mnie Bartek z pytaniem gdzie ja jestem... Powiedziałam żeby przyszedł z Patrykiem bo on wie gdzie to jest, i przyszedł ale z Mariuszem i Szymonem nie żebym miała coś do nich ale... I tak było zajebiście... Cały czas wszyscy co tam byli to namawiali Martę żeby tam do nas przyszła że będzie fajnie i się w końcu zgodziła i było zajebiście ;P Jak odprowadzaliśmy Martę to dopiero było coś ;D całą drogę szłam za reke z Bartkiem a momentami się przytulaliśmy ; ** W między czasie do Bratka napisał Szymon coś chodziło o Matrę że ją kocha czy coś takiego a ja ;O Martę to chyba zamurowało ale nie dziwię jej się. Jak Bartek i dziewczyny już się zbierały to Bartek zapytała się czy mogłabym iść z mini ale że potem bym nie miała czy wrócić to nie poszłam, a szkoda ; / Ale wtedy pierwszy raz mnie pocałował *______* Było wręcz ZAJEBIŚCIE. Po jakiś 2 dniach znowu się z nim zobaczyłam bo pojechałam z Marcinem do Kaśki.  Też było fajnie. Na końcu się zaczęliśmy gilgotać ja z Dorotą na Bartka a Kaśka z Moniką na Marcina XD Potem tego pożałowałam bo Bartek mnie dorwał i oddał za wszystko ;D Tarzaliśmy się w trawie jak małe dzieci ale zawsze spoko ;D;D;D;D;;D;D;D;D;D;D

Muszę jeszcze napisać że zmieniłam nastawienie do Kaśki (mojego brata dziewczyny). Może wcześniej jej za dobrze nie znałam i dlatego, nie wiem......

Mam w końcu nowe oksy i staram się je tym razem nosić a nie tak jak te poprzednie. Na dodatego jeszcze mi się wzrok pogorszył ;/

Marta szkoda że nie masz tego kolczyka ale jeszcze całe wakacje może uda Ci się namówić rodziców do tego.  + teraz wiem jak się czułaś jak mi mówiłaś o pegazie i wgl że myślisz że mnie zanudzasz i takie tam. Teraz to ja będę cały czas pierdolić o Bartku, ale to jeszcze nic pewnego.

Miałam jeszcze napisać że moi bracia znaleźli mój pamiętnik ;/ Byłam na nich mega wkurwiona ale chyba już im wybaczyłam. + mój brat Patryk pojechał do Niemiec. Ja tez miałam jechać ale jakoś nie ma kiedy. Niedługo budowa i wgl więc... Chyba nawet całe wakacje w domu będę siedzieć....

Jak myślałam co tu napisać to miałam tyle pomysłów a teraz jak pisze to mi połowa uciekła HAHHAHAHA