sobota, 9 czerwca 2012

Ale ze mnie ćpun....

Kurwa zaraz oszaleje w tym domu... Miałam taki zajebisty humor i wgl ale oczywiście mama mi go zepsuła. Mam już jej dość, a mówi że mi ufa... taaaaaa na pewno.
Wczoraj byłam z Martą w Bobrownikach i na ambonie. Było zajebiście. Na początku pojechałyśmy na Bobrowniki po jakiś prowiant i takie tam, potem do stodoły koło podstawówki ale nie pasowało nam tam i pojechałyśmy rowerami na ambonę. Na początku gadałyśmy i wgl potem zaczęło nam odbijać (jak zawsze). Po jakimś czasie Marta już chciała jechać do domu a mi się nie chciało wracać ; / więc pojechałyśmy na podstawówkę po drodze Marta powiedziała że też jej już się nie chce wracać. Siedziałyśmy przed podstawówką i gadałyśmy. Marta nagrywała filmiki a mi troszkę odbijało... Jak już robiło się ciemno to zauważyłyśmy że jakiś typ idzie koło nas i ja poszłam za płot i się zaczęłam śmiać aż usiadłam na ziemi... Marta potem mi powiedziała że to był jakiś chłopak (nie pamiętam imienia) a ja myślałam że to był któryś z Błaszczyków... Zawsze spoko xD Jak wróciła to mamy nie było w domu. Poszłam do babci zapytać się czy klucz od domu mama zostawiła a babcia że nie. No to się wkurwiłam i wgl... Pisałam do cioci czy mama jest z nią ale mi nie odp więc zadzwoniłam i mama odebrała. Powiedziała mi gdzie zostawiła klucz. Wkurwiłam się bo jak ja przychodzę późno to krzyczy ale jak ona wraca o 1 rano to jest zajebiście... Patryk też przyszedł zaraz po mamie i na dodatek jeszcze z Sylwkiem... Oczywiście razem do trzeźwych nie należeli hahahaha. Sylwek położył się na moje łóżko   i powiedziała że będzie dziś ze mną spała a ja że chyba w marzeniach. Nie chciał zejść z łóżka to go zwaliłam i pierdolnął na ziemie i  walnął się o krzesło. Powiedział że mu chyba szczęka się przestawiła a ja w śmiech LOL.

Jak mama leżała w łóżku i Patryka jeszcze nie było to mama zadał mi pytanie. Ale to jeszcze jakie, aż nie mogłam. Pytała się czy Łukasz ćpa i wgl, bo ktoś jej powiedział a ja w śmiech. Jacy to ludzie są nienormalni chyba im się już w domu nudzi... Ale to jeszcze nic. Potem nawet zapytała się czy to ja czasem nie biorę narkotyków cz coś takiego ja na to " dobra, mogę iść już do pokoju?" a ona że nie to usiadłam na podłodze i skurczyłam się , złapałam za kolana i zaczęłam się śmieć. Wiem że to może jeszcze potwierdza jej pytanie ale ja z tego nie mogłam. Mówi że mi ufa a jak ona może mi ufać jak zadaje mi takie denne pytania? Potem jak chłopacy przyszli to mówiła do mnie "zadałam Ci pytanie" i takie tam a ja " no pewnie ćpam, pale trawke, papierosy, pije na okrągło..." Trochę żal mi mamy, rozumiem że się martwi czy co s takiego ale...
Wkurwiłam się na nią. Pewnie jak ojciec przyjedzie to powie mu że często wychodzę, późno wracam i takie tam... Ale co ja mam robić w domu? Jak zostaje w domu to ktoś krzyczy że cały czas przed komputerem siedzę lub coś takiego i że bym gdzieś poszła. A jak znowu gdzie idę to krzyczy: gdzie Ty byłaś? czemu tak późno i podobne pytania... Tak źle i tak nie dobrze.

Muszę przyznać że w Środę to miałam zajebisty dzień. xD Spotkałam się z Martą, Alicją i Moniką, było zajebiście. Siedzenie na ambonie, picie piwa i szampana... Potem ja z Alicją do Kaliny po piwa i coś do jedzenia ;D Marta się lekko napiła ale i tak każdy miał fazę. Jeszcze Moniki siostry potem przyjechały... To był zajebisty dzień trzeba przyznać. Będzie trzeba częściej robić takie wypady ;D;D;D;D;D;D;D;D
DZIEWCZYNY KOCHAM WAS I DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO ♥♥

Dobra koniec na dziś bo już przynudzam chyba trochę, ale kit xD
Pozdrawiam
Dżela;******


piątek, 1 czerwca 2012

Taaa, nie ma to jak zajebisty dzień...

Miałam coś napisać ale sama nie wiem co. Już mi się trochę pomysły kończą na to pisanie i wgl. Dziś Dzień Dziecka i powinnam być szczęśliwa. a ja co? Płakałam i zamulałam pół dnia. Ciekawa jestem co będzie dalej juz sama nie wiem... Mama z Patrykem byli w Lipne załatwiać Patrykowi wszystkie dokumenty do szkoły i mama jeszcze musiała załatwić coś w sprawie przepisania domu na siebie. Już sama nie kumam tego wszystkiego...
Zapowiadał się zajebisty dzień ale jak wszystko się wyjaśniło to cały dzień będe siedzieć w domu i nic nie robić, fajnie... Mama oczywiście nie dała mi takiego prezentu jaki chciałam ale nigdy prawie takiego nie dostaje. Potem znowu gadała że da mi i Patrykowi po 50 zł no fajnie i wgl ale jeszcze fajniej by było jakby dotrzymała obietnicy... Tata pewnie też nie zadzwoni znając go.

Wszyscy mnie dziś wkurwiają... Mam jak tylko przyjechała to zaczęła się drzeć i marudzić że coś tam. Sama nie wiem o co jej chodzi. Dość że posprzątałam jej cały dom to jeszcze mi nie podziękowała tam jakby tego wgl nie zauważyła. Patryk mnie już jak tylko przyjechał to zaczął wkurwiać i wgl LOL. Teraz babcia siedzi u nas i gada na kogoś że jest nienormalny. Zawsze spoko, co nie? (żal)

Wczoraj wieczorem poszłam do Marty i Alicji na ambonie bo Marta chciała zapalić a szlug nie miała. Zajebałam mamie dwie i na całe szczęście się nie skapła, tak to bym miała przejebane. Przyszłam do domu późno i zaczęła się drzeć że o której to ja przychodzę i wgl. Fajnie tylko że jak Patryk czy Marcin był w moim wieku i przychodzili o tej godzinie co ja a nawet czasem później to nic nie gadała a na mnie to z wielką mordą. Powiedziała że następnym razem mnie już puści.. Ta na pewno...już się boję. Ciekawe czy mi tak wgl  pozwoli zrobić tego kolczyka. Myślałam że jak by dała mi te 50 zł dziś to jak bym była we wtorek w Lipnie to byśmy poszły do kosmetyczki i bym miała juz z głowy. Juz nie mogę się doczekać ale wcale się nie zdziwię że będe miała przebite dopiero jak ojciec będzie o jak on bede to  zacznie się drzeć że nie mogę i wtedy to już całkiem sobie nie przebije. Ale mam ich wszystkich głęboko w dupie i będą tego chcieli czy nie i tak to zrobię (hahahhaha).


Wiecie co Wam powiem że chyba przestane niedługo czytać te cholerne opowiadania. A wiecie dlaczego? W każdym opowiadaniu jest że jakaś dziewczyna poznała jakiegoś chłopaka, zaczynają sie poznawać i wgl potwm coś z niczego wielka miłaść, coś któremuś się stanie, takma osoba rozpacza bardzie się zakochuje czy coś takiego i bla bla bla... Nie o to że nie wieże w miłość czy coś takiego ale ja już zygam tym wszystkim. Każde co przeczytam to takie sama juz mam dość LOL. Nie powiem bo chciał bym poznać jakiegoś chłpaka i wgl ale...  Dobra koniec tego tematu

Wczoraj rozmawiałam z Matą żę chciał bym żeby moja mama się już dowiedziała że przeklinam. Kidyś jak pisałam z dziewczynami na gg to wydarłam się "kurwa" a mama akurat spała i nie usłyszała. Może to i lepiej ale czasem mam ochote coś powiedzieć ale nie potrafię. Nie potrafie ustać przed mamą i powiedzieć jej coś w  stylu: "ja pierdole..." czy coś podobnego, po prostu nie umiem. Może i się nawet trochę boje jej reakcji. Ale jak dowiedziałą się żę Patryk pali to z początku troszkę pokrzyczała a potem powiedziałą coś w stylu " pal tylko tak żeby tata nie widział" a ja z wielkimi oczam i wgl... Ale pewnie w moim przypadku to by było coś innego LOL

Dobra już kompletnie nie mam pojecia o czym pisac. Już jakieś bzdury wymyślałam żeby tylko coś skleić ale spoko xD Mam nadzieję że Was kompletnie nie zanudzam tym swoim pisaniem ;D
Pozdrawiam ;P
Nika ;**