Boję się...
Ale czego? Że się nie dostanę, że zawiodę wszystkich dookoła, samą siebie najbardziej czy skutków własnej głupoty?! Już chyba sama nie wiem.....
Mogłam się uczyć, tak? Ale przecież uczyłam, Teraz też uczę..... Głąby zaliczają a ja nie... nie to że jestem mądra bo to nie prawda.... Ale dlaczego oni nic się nie uczą nie przejmują się mają to tak naprawdę w dupie i zaliczają. Mają proste pytania lub wybełkoczą coś a ja się naprodukuję i dupa.. Jedno wielkie NIC!!!! Może już mi za bardzo zależy?! Może powinnam to olać i się aż tak nie starać?! Ale to źle że chcę, że się staram, że się uczę?!
A może po prostu jestem wkurwiona (nie, to to na pewno) A może po prostu już mi odpierdala (ale przecież to cały czas) A może mam depresję (.........) A może.... może..... już sama nie wiem co......
Wiem że muszę sobie poradzić, kosztem wszystkiego. Kosztem samej siebie. Muszę podołać z tym sama, chodź mam wsparcie ogromne ze strony przyjaciół, mamy..... Ale tak naprawdę jeśli ja nie dam rady to nikt inny już na pewno....





Kochanie bądź silna. Ja wczoraj zaliczyłam biologię, Tobie też się uda. Uwierz. Po prostu... ucz się, nie daj sobie wmówić że Ci się nie uda i nie poddawaj się. W końcu przyniesie skutki. Głowa do góry! <3
OdpowiedzUsuńdasz rade. ja wierze. i wiem, że potrafisz.
OdpowiedzUsuń